Wróciłem z misji trzy dni wcześniej. Córki nie było w swoim pokoju, a żona powiedziała, że jest „u babci”, jakby to było normalne. Pojechałem tam i zastałem moją siedmioletnią córkę na podwórku, stojącą w dole i płaczącą, bo „babcia mówiła, że niegrzeczne dziewczynki śpią w grobach”, a kiedy podniosłem ją z zamarzniętej ziemi, chwyciła mnie za szyję i wyszeptała tak cicho, że prawie jej nie usłyszałem: „Tato… nie zaglądaj do drugiego dołu”.
Wróciłem z misji trzy dni wcześniej. Mojej córki nie było w pokoju. Żona powiedziała, że jest u babci. Pojechałem tam….